niedziela, 8 czerwca 2014

W swetrze

Tytuł posta jest dosyć trywialny, ale to dlatego, że ostatnio dokładnie w takim byłam stanie :P Wychodziłam z domu i było, ja w swetrze mam miliard spraw do załatwienia... Niestety nie zawsze da się być fashion, ważne jednak aby dobrze się czuć w tym co nas otula, nawet jeśli nie ma to nic wspólnego z jakąś wyszukana stylizacją :) Wrzucam kilka zdjęć sprzed kilku dni...

Balerinki z h&m'u są niezawodne, co roku w nowych kolorach. Z racji tego, że uwielbiam kolor granatowy i różne jego odcienie, tym razem wybór padł właśnie na takie jak na zdjęciu. Wyciągnęłam też wakacyjne charmsy, przypominające o tym, że kiedyś bardzo chciałam jechać do Indii (słonik), zaszaleć w Holandii (kwiat) i zwiedzić Paryż (Wieża Eiffla).


A tu ^ niestety na zdjęciu nie zachowane zostały proporcje sylwetki, natomiast to jedyne zdjęcie które w tym pośpiechu twórczym, nie było rozmazane i pokazywało ubiór od stóp do głów.


Mam nadzieję, że podoba Wam się również ta, "sytlizacja bez napinkowej stylówy" :)

Sweter - Promod // biżuteria - W.Kruk // baleriny - H&M