wtorek, 11 sierpnia 2015

Macz ołoł!

Moi Drodzy,

MUCHOWO się rozkręca! Pragnę pokazać Wam pierwszą muszkę, jedną z trzech jakie od niedawna posiadam. W muszkach zakochałam się jakiś czas temu, gdy koleżanka z pracy na imprezę firmową ubrała klasyczną biała koszulę, cygaretki i muszkę właśnie... byłam pod ogromnym wrażeniem.



Moja muszka jest wiązana, kto nigdy nie próbował wiązać muszki, nawet nie wyobraża sobie ile się trzeba nagłówkować, zanim w końcu wyjdzie ładnie :-)



Jestem na etapie pierwszych prób, doboru elementów z których składa się muszka. Poszukuję interesujących materiałów. Efekt sami oceńcie... a będzie tylko lepiej! <3