środa, 11 czerwca 2014

Black & Green







































Nie mam pojęcia skąd w ludziach przeświadczenie, że wiernym przyjacielem człowieka jest pies. Nieważne czy świątek, piątek czy niedziela - mój kot czeka na mnie pod furtką. Nie inaczej było w upalny poranek, gdy wychodziłam do pracy.

 




































Mimo, wielkich upałów wolałam ubrać się na czarno. Tak na wszelki wypadek gdyby wiało... więc i tak było by mi zimno :P Pokrętne to wszystko, ale już tak mam.


Top - Lindex // szorty - h&m // pasek - h&m // obuwie - adidas // torba - pull&bear // okulary - monashe // bransoletka - li lou //